Wystawa
autorska Huberta Burzawy, Artura Kiełbasy oraz Bartosza Połecia
pt. "Industrial" - piątek 10.06.06, godz. 20, Pub
STUDIO, ul. Żydowska 3
Fabryka, technika, czas, zniszczenie.. industrial - zbiór wybranych
fotografii trzech mlodych przedstawicieli Tarnowskiego Towarzystwa
Fotograficznego inspirowanych losem starych fabryk, naruszonych
żebem czasu opuszczonych miejsc.. / www.roton.info
/ www.hubertburzawa.com
"Industrial"
to wystawa trzech autorów... którzy swoją pasję fotografowania
ukierunkowali w dość nietypową stronę. Skatowane przez czas i
ludzi fabryki pozwoliły ich wyobraźni dostrzec to, czego w normalnym
świecie dostrzec nie można. Ten awangardowy styl, czerpiący inspiracje
z fascynacji, a równocześnie rozczarowania tą zdehumanizowaną
cywilizacją przemysłową spycha jednostkę ludzką na inną powierzchnie.
Fotografia industrialna jest wielką przygodą, niepozbawioną adrenalinowego
napięcia, jednocześnie pomieszanego z ogromnym poczuciem bezradności,
że fabryki, które niegdyś zapewniały byt tysiącom rodzin, dziś
stały się wielkimi niebezpiecznymi otchłaniami pełnymi tajemnic
i niebezpieczeństw. Trzech fotografów, trzy różne punkty widzenia,
trzy inne wyobrażenia tego "świata". Wszyscy młodzi
i pełni zapału fotograficznego. Zapraszamy do obejrzenia wystawy
Huberta Burzawy, Bartosza Połecia oraz Artura Kiełbasy.
Miejsce: Pub "Studio" ul. Żydowska 3, dnia 10 czerwca
o godzinie 20.
Hubert
Burzawa - TTF
hubert
burzawa - foto@hubertburzawa.com /
www.hubertburzawa.com
/ gg:1577425
bartosz połeć - drunkbudda@op.pl
/ www.roton.info
/ gg:6526895
artur kiełbasa - herrflik8@interia.pl

Oto
gruzowiska fabryk, naruszone zębem czasu, zdewastowane stare miejsca,
czasem tak wpisane w krajobraz, że traktowane przez nas jako coś
oczywistego, a przez to niezauważalnego; przy tym szpetota, w
której dostrzec można piękno... Sztuka ukazania tego industrialnego
świata z pewnością udała się Hubertowi Burzawie, Arturowi Kiełbasie
i Bartoszowi Połciowi, których fotograficzne prace można jeszcze
podziwiać w pubie - galerii "Studio".
Stare
fabryki - jak ruiny współczesnych świątyń, jak niegdysiejsze matki
- żywicielki, dziś obumierają, strasząc swymi niebezpiecznymi
truchłami, choć przecie drzemią w nich wciąż echa tętniącego tu
niegdyś ludzko - mechanicznego życia; zda się, że słychać jeszcze
miarowy puls maszyn... Tu starą farbą złuszcza się przeszłość,
tynkiem sypie się czas; poskręcane żelastwo zastyga w napięciu
agonii i w całym tym ludzkim - nieludzkim cmentarzysku cienie
wspomnień zlewają się ze stukotem kroków i chrzęstem potłuczonego
szkła. W niemym proteście sterczą w niebo kikuty kominów, na podobieństwo
antycznych kolumn, wiją się wężowiska ocalałych, pordzewiałych
rur, w puste ramy okien wespół z wiatrem i deszczem zagląda światło,
muskając pył betonu, a w całej tej szarości rodem z nie tego -
a przecież z tego świata, blask zatańczy czasem na chropowatej
fakturze ścian, liźnie plamy rozlanej farby, dotknie porzucony
skrawek metalu, czy pozostawione samemu sobie krzesło, które nie
ma już dokąd pójść. Trzeba tylko umieć to dostrzec, trzeba dobrze
nadstawić ucha... Trzej młodzi twórcy wystawy "Industrial"
zapraszają nas na wyprawę tropami współczesnego człowieka. Wyprawa
to obiecująca i warto wybrać się na Żydowską, zajrzeć do pubu
"Studio", zobaczyć pozbawione komputerowej obróbki,
brzydkie, a przecież piękne, fotograficzne "znaki czasu"...
Zapraszam
do obejrzenia prezentacji niektórych prac. W warstwie muzycznej
- Tangerine Dream (płyta z lat 70-tych): plik industrial.wmv
M.
Poświatowski